Quo vadis Ameryko?

W ciągu zaledwie pięciu dni od objęcia urzędu 20 stycznia, Donald Trump podpisał 10 rozporządzeń wykonawczych, zmieniając tym samym kierunek działań w polityce handlowej, gospodarczej, jak również w kwestiach ochrony środowiska, jaki był wytyczony przez poprzednika. Rozporządzenia dotyczą szerokiego zakresu tematów i obejmują m.in. wycofanie USA z umów handlowych z krajami Pacyfiku (TPP), jak również z najbliższymi sąsiadami USA (NAFTA) na rzecz umów bilateralnych, zezwolenie agencjom federalnym na zaprzestanie uczestnictwa w programie ochrony zdrowia (Obamacare) jeszcze przed głosowaniem nad ustawą w Kongresie, ponowne wszczęcie negocjacji w sprawie budowy ropociągów Keystone XL i Dakota Acces pomimo wcześniejszych sprzeciwów ze strony obrońców środowiska, czy też wstrzymanie przyjmowania przez Stany Zjednoczone jakichkolwiek uchodźców przez okres 4 miesięcy.

Efekt Twittera

Już po pierwszych dniach urzędowania nowego prezydenta widać jak duże przełożenie mają pierwsze decyzje czy choćby komunikaty ze strony Donalda Trumpa. Jego wypowiedź, bądź tweet wystarczą, aby firmy zmieniły swoje plany inwestycyjne (np. Toyota), prezydenci innych państw odwoływali zaplanowane spotkania (np. prezydent Meksyku), czy też decydowali się na udział w spotkaniach, w których nigdy wcześniej nie uczestniczyli (np. uczestnictwo prezydenta Chin w Forum Ekonomicznym w Davos i jego wystąpienie dotyczące globalizacji). Donald Trump działa, a skala jego dotychczasowych decyzji zdaje się mieć szeroki zasięg. Obiecana w czasie kampanii poprawa sytuacji amerykańskich gospodarstw domowych w oczywisty sposób bierze górę nad kwestiami środowiskowymi, czy imigracyjnymi.

Polska górą

Inwestorzy giełdowi byli ostrożniejsi w styczniu, zarówno przed jak i po zaprzysiężeniu Donalda Trumpa. Zarówno skala wzrostów jak i spadków na rynkach akcji była bardziej umiarkowana. Na rynkach rozwiniętych najlepiej zachowały się akcje amerykańskie zyskując +1,8% (indeks S&P500 zyskiwał trzeci miesiąc z rzędu), natomiast akcje japońskie i europejskie zakończyły miesiąc na lekkich minusach (-0,4%). Nie zmienia to faktu, że od momentu wygranej Donalda Trumpa główne rynki akcji rozwiniętych pozostają na sporych plusach i są pomiędzy +6% a +11%. Styczeń był zdecydowanie lepszym miesiącem dla akcji rynków wschodzących. Szeroki indeks MSCI Emerging Market zyskał +5,5%. Na jego tle jeszcze lepiej prezentowała się polska giełda. Indeks WIG zyskał w styczniu blisko +7%. Lepsze oczekiwania co do wzrostu gospodarczego w 2017 roku, przyspieszenie konsumpcji oraz inwestycji, jak również atrakcyjna wycena polskich akcji sprawiają, że mają one szansę zachowywać się dobrze również w nadchodzących miesiącach.

Co dalej z obligacjami?

Ostatnie miesiące na rynkach obligacji wskazują, że mamy do czynienia ze ścieraniem się dwóch sił, które albo bardziej albo mniej wierzą w powrót inflacji. Amerykańskie obligacje skarbowe zakończyły styczeń na poziomach rentowności zbliżonych do tych z końca roku (2,45% dla 10-latki), natomiast znacząco wzrosły rentowności (spadły ceny) niemieckich i polskich obligacji skarbowych. 10-letnia obligacja Niemiec zakończyła miesiąc na poziomie rentowności 0,44%. Pomimo wzrostu rentowności różnica w stosunku do obligacji USA nadal pozostaje znacząca i wynosi ponad -2pkt %. Polskie 10-letnie obligacje skarbowe zakończyły miesiąc na poziomach 3,88% i utrzymały wysoką różnice w poziomie rentowności w stosunku do obligacji Niemiec (ponad +3,4pkt%).  Rynki obligacji dają zatem sporo możliwości dla aktywnego podejścia do zarządzania.

Surowce nie zawiodły

Styczeń był kolejnym pozytywnym miesiącem dla rynku surowców. Indeks CRB oferujący szeroką ekspozycję na tą klasę aktywów zyskał +2,2%. Indeks uwzględnia zarówno notowania ropy, gazu, metali przemysłowych, szlachetnych, jak również produktów rolnych. Patrząc na poszczególne surowce, styczeń przyniósł lekkie odreagowanie na cenach ropy naftowej (WTI -1,7%), natomiast dla złota miesiąc okazał się pozytywny.
Cena kruszcu w USD wzrosła o +5,5%.