Wpisz swój adres email aby otrzymywać wycenę funduszy
Rynek w dalszym ciągu „szarpany” jest skrajnymi emocjami. Po okresie pesymizmu przyszedł czas na odreagowanie. Strach nagle ustąpił miejsca silnej euforii. Początek ubiegłego tygodnia przyniósł spektakularne wzrosty. Najwyraźniej inwestorzy uznali poziom przeceny za atrakcyjny i rozpoczęli zakupy. Wzrostom indeksów towarzyszyły ceny surowców (szczególnie miedzi i ropy), łapała równowagę nasza waluta. W ujęciu tygodniowym Warszawski parkiet zyskał najwięcej, WIG-20 urósł o ponad 5% a WIG o 4,6%.
W Europie i za oceanem również się zazieleniło, choć skala wzrostów nie dorównywała Warszawie. Warto poświęcić trochę uwagi analizując przyczyny tak dużej zmienności rynków. W największym uproszczeniu mamy do czynienia z sytuacją, w której na rynek napływają od dłuższego czasu naprzemiennie dobre wiadomości makroekonomiczne sygnalizujące wychodzenie poszczególnych gospodarek z kryzysu oraz złe informacje (szczególnie ze strefy Euro) siejące niepokój i wzbudzające strach. Efektem takiej informacyjnej mieszanki jest taki właśnie obraz rynku, gdzie z dnia na dzień nastawienie jego uczestników jest skrajnie różne. Obawiam się, że ten stan rzeczy może się utrzymywać jeszcze przez jakiś czas. Dlatego należy być przygotowanym na rynkową huśtawkę nastrojów.
Dla osób inwestujących w fundusze najlepszym panaceum na takie „huśtawkowe choroby” są inwestycje rozłożone w czasie i zakupy dokonywane w transzach. Uśredniając cenę zakupów znacząco łagodzimy skutki takich rynkowych zawirowań.
Rafał Madej - PKO TFI
Tu znajdziesz ważne informacje prawne.
© 2012 PKO TFI SA autorzy: HYPERmedia